Czytania biblijne wyznaczone na dzisiejszą Mszę.
1I stała się mowa Pańska do mnie, mówiąc:
2Synu człowieczy! mów książęciu Tyrskiemu: To mówi Pan Bóg: Za to, że się podniosło serce twoje, i rzekłeś: Bógem ja, a na stolicy Bożéj siadłem w sercu morza, gdyżeś człowiekiem a nie Bogiem, a czyniłeś serce swe jako serce Boże:
3Otoś ty mędrszy nad Daniela, żadna tajemnica nie jest zakryta od ciebie.
4Mądrością i roztropnością twoją sprawiałeś sobie moc i nabyłeś złota i srebra do skarbów twoich.
5Mnóstwem mądrości twéj i kupiectwem twem namnożyłeś sobie mocy, i podniosło się serce twoje w mocy twojéj.
6Przeto to mówi Pan Bóg: Przeto że się podniosło serce twe jako serce Boże,
7Przeto oto Ja przywiodę na cię obce najmocniejsze z narodów, i dobędą mieczów swych na piękność mądrości twéj i splugawią piękność twoję.
8Zabiją i ściągną cię, i umrzesz śmiercią zabitych w sercu morza.
9Izali rzekąc rzeczesz: Bógem ja, przed tymi, którzy cię zabijać będą? gdyżeś człowiek, a nie Bóg, w ręku zabijających cię.
10Śmiercią nieobrzezanych umrzesz od ręki obcych; bom Ja rzekł, mówi Pan Bóg.
26Rzekłem: Kędyż są? uczynię, że ustanie z ludzi pamiątka ich.
27Ale dla gniewu nieprzyjaciół odłożyłem, by snadż nie pysznili się nieprzyjaciele ich, i nie rzekli: Ręka nasza wysoka, a nie Pan, sprawiła to wszystko.
28Naród bez rady jest i bez roztropności.
30Jako jeden ugania tysiąc, a dwaj w tył obracają dziesięć tysięcy! izali nie przeto, iż Bóg ich zaprzedał je, a Pan zawarł je?
35Mojać jest pomsta, a ja oddam na czas, aby się powinęła noga ich: blisko jest dzień zginienia, i czasy się ku przybyciu kwapią.
36Będzie sądził Pan lud swój, a nad sługami swymi zmiłuje się: ujrzy, iż zemdlała ręka, i zamknieni téż ustali, a którzy zostali, zniszczeli.
23A Jezus rzekł uczniom swoim: Zaprawdę powiadam wam, iż bogaty trudno wnidzie do królestwa niebieskiego.
24I zasię powiadam wam: Łatwiéj jest wielbłądowi przez dziurę igielną przejść, niż bogatemu wniść do królestwa niebieskiego.
25A usłyszawszy to uczniowie, dziwowali się bardzo, mówiąc: Któż tedy może być zbawion?
26A Jezus pojrzawszy, rzekł im: U ludzi to niepodobno jest, ale u Boga wszystko jest podobno.
27Tedy Piotr odpowiadając rzekł mu: Otośmy my opuścili wszystko i poszliśmy za tobą: cóż nam tedy będzie?
28A Jezus rzekł im: Zaprawdę powiadam wam: Iż wy, którzyście szli za mną, w odrodzeniu, gdy usiędzie Syn człowieczy na stolicy majestatu swego, będziecie i wy siedzieć na dwanaście stolicach, sądząc dwojenaście pokolenia Izraelskie.
29I wszelki, któryby opuścił dom, albo bracią, albo siostry, albo ojca, albo matkę, albo żonę, albo syny, albo role dla imienia mego, tyle stokroć weźmie i żywot wieczny odzierży.
30A wiele pierwszych będą ostatecznymi, a ostatecznych pierwszymi.