Czytania biblijne wyznaczone na dzisiejszą Mszę.
1To mówi Pan: Strzeżcie sądu a czyńcie sprawiedliwość; bo blisko jest zbawienie moje, aby przyszło, i sprawiedliwość moja, aby się objawiła.
6A syny przychodnio we, którzy przystali do Pana, aby go chwalili i miłowali imię jego, żeby mu byli sługami: każdego strzegącego szabbatu, aby go nie zmazał, i trzymającego przymierze moje:
7Przywiodę je na górę świętą moje, i uweselę je w domu modlitwy mojej: całopalenia ich i ofiary ich będą mi przyjemne na ołtarzu moim; bo dom mój domem modlitwy nazwań będzie wszym narodom.
2Niech się nad nami Bóg zmiłuje, i błogosławi nam; niech rozświeci oblicze swe nad nami, a zlituje się nad nami.
3Żebyśmy poznali na ziemi drogę twoję: między wszemi narody zbawienie twoje.
5Niech się radują i weselą narodowie, iż sądzisz ludzie sprawiedliwie: narody na ziemi sprawujesz.
6Niech ci wyznawają ludzie, Boże: niech ci wyznawają wszyscy ludzie.
8Niech nas błogosławi Bóg, a niech się go boją wszystkie kraje ziemie.
13Albowiem powiadam wam poganom, pókim ja jest Apostołem poganów; usługowanie moje czcić będę:
14Azabym jako pobudził ciało moje ku zazdroszczeniu i zbawił niektóre z nich.
15Albowiem jeźli ich odrzucenie jest zjednaniem świata, jakież przyjęcie, jedno żywot z martwych?
29Albowiem bez żałowania są dary i wezwania Boże.
30Bo jako i wy niekiedy nie uwierzyliście Bogu, a teraz dostaliście miłosierdzia dla ich niedowiarstwa,
31Tak i ci teraz nie uwierzyli ku waszemu miłosierdziu, aby i oni miłosierdzia dostali.
32Albowiem zamknął Bóg wszystko w niedowiarstwie, aby się zmiłował nad wszystkimi.
21A wyszedłszy Jezus zonąd, odszedł w strony Tyru i Sydonu.
22A oto niewiasta Chananejska wyszedłszy z onych granic, zawołała, mówiąc mu: Zmiłuj się nademną Panie, synu Dawidów! córka moja od szatana ciężko dręczona jest.
23Który nie odpowiedział jéj słowa. A przystąpiwszy uczniowie jego, prosili go mówiąc: Odpraw ją; bo woła za nami.
24A on odpowiadając, rzeki: Nie jestem posłan, jedno do owiec, które zginęły domu Izraelskiego.
25A ona przyszła i pokłoniła mu się, mówiąc: Panie, ratuj mię!
26Który opowiadając, rzekł: Nie dobra jest, brać chleb synowski a miotać psom.
27A ona rzekła: I owszem, Panie; bo i szczenięta jedzą z odrobin, które padają z stołu panów ich.
28Tedy odpowiadając Jezus, rzekł jéj! O niewiasto! wielka jest wiara twoja; niechaj ci się stanie, jako chcesz. I uzdrowiona jest córka jéj od onéj godziny.