Czytania biblijne wyznaczone na dzisiejszą Mszę.
1I stała się mowa Pańska do mnie, mówiąc:
2Synu człowieczy! oznajmij Jeruzalem obrzydłości jego,
3I rzeczesz: To mówi Pan, Bóg Jeruzalem: Korzeń twój i narodzenie twoje z ziemie Chanaańskiéj: ojciec twój Amorrejczyk, a matka twoja Hethejka.
4A gdyś się urodziła, w dzień narodzenia twego nie urzniono pępka twego, i wodą cię nie zmyto na zdrowie, ani cię solą solono, ani w pieluchy powito.
5Nie zfolgowałoć oko, abyć uczyniło jedno z tych, ulitowawszy się ciebie: ale cię porzucono na ziemię w odrzuceniu dusze twojéj, w dzień, któregoś się urodziła.
6A idąc mimo cię ujrzałem, że cię deptano we krwi twojéj, i rzekłem ci, gdyś była we krwi twojéj: Żyw: rzekłem (mówię) tobie: We krwi twojéj żyw.
7Rozmnożoną jako urodzaj polny uczyniłem cię, i rozmnożyłaś się i urosłaś i chodziłaś i przyszłaś do ochędóstwa białogłowskiego: piersi twe urosły, i włos twój porósł, a byłaś naga i sromoty pełna.
8I szedłem mimo cię i ujrzałem cię: ano czas twój czas miłujących, i rozciągałem odzienie moje na cię i nakryłem sromotę twoję. I przysiągłem ci i wszedłem w przymierze z tobą, mówi Pan Bóg, i zostałaś moją.
9I omyłem cię wodą i ochędożyłem krew twoję z ciebie i pomazałem cię olejkiem.
10I ubrałem cię w różnéj farby szaty i obułem cię w modre obuwie, i opasałem cię bisiorem i przyodziałem cię subtelnem odzieniem:
11I przybrałem cię ochędóstwem, i dałem manelle na ręce twoje a łańcuch około szyje twojéj.
12I dałem nausznicę nad usta twoje, a kolca na uszy twoje i wieniec ozdobny na głowę twoję.
13I ozdobiłaś się złotem i śrebrem a oblokłaś się w bisior i w szatę wzorzystą i w rozmaite farby: jadłaś żemłę i miód i oliwę, i stałaś się piękną bardzo wielce i postąpiłaś do królestwa.
14I wyszło imię twoje między narody dla piękności twéj; boś była doskonała w ozdobności mojéj, którąm był włożył na cię, mówi Pan Bóg.
15A ufając w piękności twojéj, cudzołożyłaś na imię twoje i wystawiłaś wszeteczeństwo swoje każdemu mijającemu, abyś jego była.
60I wspomnię Ja na przymierze moje z tobą, we dni młodości twojéj, i wzbudzęć przymierze wieczne.
63Abyś wspomniała i wstydziła się i nie mogłabyś daléj otworzyć ust dla sromoty twéj, gdy będę ubłagany tobie za wszystko, coś czyniła, mówi Pan Bóg.
2Oto Bóg zbawiciel mój, śmiele czynić będę, a nie zlęknę się; bo moc moja i chwała moja Pan, i stał mi się zbawieniem.
3Będziecie czerpać wody z radością ze zdrojów zbawicielowych.
4I rzeczecie w on dzień: Wyznawajcie Panu, i wzywajcie imienia jego, oznajmujcie między narody wynalazki jego. pamiętajcie, że wysokie jest imię jego.
5Śpiewajcie Panu; bo wielmożnie uczynił: opowiadajcie to po wszystkiéj ziemi.
6Wykrzykaj a chwal mieszkanie Syon; bo wielki jest w pośród ciebie Święty Izraelski.
3I przyszli do niego Pharyzeuszowie, kusząc go i mówdąc: Godzili się człowiekowi opuścić żonę swoje dla któréjkolwiek przyczyny?
4Który odpowiadając, rzekł im: Nie czytaliście, iż który stworzył człowieka od początku, mężczyznę i niewiastę stworzył je? I rzekł:
5Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się z żoną swoją, i będą dwoje w jednem ciele.
6A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.
7Rzekli mu: Przeczże tedy Mojżesz rozkazał dawać list rozwodny i opuścić?
8Rzekł im: Iż Mojżesz dla twardości serca waszego dopuścił wam opuszczać żony wasze, lecz od początku nie było tak.
9A powiadam wam: Iż ktobykolwiek opuścił żonę swoje oprócz dla porubstwa, a insząby pojął, cudzołoży: a ktoby opuszczoną pojął, cudzołoży.
10Rzekli mu uczniowie jego: Jeźli tak jest sprawa człowieka z żoną, niepożyteczno się żenić.
11Który im rzekł: Nie wszyscy pójmują słowa tego, ale którym jest dano.
12Albowiem są rzezańcy, którzy z żywota matki tak się narodzili, i są rzezańcy, którzy od ludzi są uczynieni, i są rzezańcy, którzy się sami otrzebili dla królestwa niebieskiego. Kto może pojąć, niechaj pojmuje.